Peru dla zaawansowanych (9)
Paramonga – nie wódka, lecz forteca

Paramonga to nazwa jednej z najtańszych peruwiańskich wódek. Mimo niskiej ceny, jej jakość jest znakomita. U Polaków, którzy przybywają do Peru i chcą wypróbować miejscowe procenty, wzbudza to zwykle ogromne zdziwienie (oraz uznanie). Niewielu jednak wie, że nazwa tej wódki nie jest oryginalna. Że została przejęta; że tak naprawdę Paramonga to wielka nadpacyficzna forteca z cegły „adobe”, położona 201 kilometrów na północ od Limy.

W pasie nadbrzeżnym to niewątpliwie jeden z najciekawszych peruwiańskich zabytków – bardzo monumentalny, dostojny, trochę z zaskoczenia wyrastający z płaskiej jak stół równiny. Mimo że to Peru, nie jest to jednak budowla Inków. Paramonga to twór kultury Chimu. Jej najbardziej na południe wysunięty przyczółek. Zresztą taki, o który inkaski władca Inka Yupanqui toczył zażarte boje. Po co? By podporządkować sobie królestwo Chimu. By otworzyć sobie drogę dalej na północ – do współczesnego Ekwadoru, do Tomebamby (obecnej Cuenki) i do dzisiejszego Quito.



Chimus byli spadkobiercami Miczików. Przede wszystkim byli znakomitymi złotnikami. Ich złote precjoza do dziś stanowią ozdobę słynnego Muzeum Złota z Monterico w Limie i prywatnej kolekcji Enrique Poliego z limskiej dzielnicy Miraflores. Od czasu podporządkownia sobie królestwa Chimu, inkaskie jubilerskie wyroby zdecydowanie zyskały. To właśnie złoto ciągnęło Inków na północ. Także – tamtejsi złotnicy.



Chimus nie wznosili budowli z kamienia. Z ich kraju daleko było bowiem do skał i gór. Na wybrzeżu – gdzie na kilka stuleci wygodnie się rozsiedli – pod dostatkiem było za to piasku i gliny. Dlatego budowali przede wszystkim z „adobe” - z glinianej cegły suszonej na słońcu; w jej stosowaniu zostali mistrzami. Wiele ich budowli była wprost przeogromna. Przykładem może być stolica Królestwa Chimu – Chan-Chan spod północnoperuwiańskiego Trujillo. Chan-Chan całe ulepione jest z gliny. Ma kilka dzielnic, z których każda mogłaby stanowić osobne miasto. Jest tak wielkie, że ze wschodu na zachód i z zachodu na wschód przesłania cały horyzont.



Paramonga też jest duża, choć idzie nie w szerokość, lecz wzwyż. To najprawdziwszy słup graniczny. Znak – tu się zaczynam „ja” (Chimu), tam – na południe – jesteś ty (Tawantinsuyu). Osiem piramidalnie ułożonych tarasów z „adobe” pnie się ku niebu w dwóch ciągach ustawionych pod pewnym kątem do siebie. Z górnego tarasu, na równinę w dole, rozciąga się niezrównany widok, a jak opadnie mgiełka, widać nawet ocean.



Gdy do Paramongi zbliżała się armia inki Tupaca Yupanquiego, by ów graniczny słup obalić, przestawić, widać ją było z daleka. Chimus mieli dość czasu, żeby przygotować się do obrony. To dlatego bój o Paramongę był tak zaciekły, tak krwawy. Jak twierdzili Inkowie, trwał prawie dwa tygodnie...

W następnym odcinku: Cerro Sechin
Roman Warszewski Dziennikarz i pisarz, autor wielu książek, w tym kilku bestsellerów. Laureat prestiżowych nagród. Wielokrotnie przebywał w Ameryce Południowej i Środkowej. Spotykał się i przeprowadzał wywiady z noblistami, terrorystami, dyktatorami, prezydentami i szamanami. Obecnie pełni funkcję redaktora naczelnego miesięcznika „Żyj długo”.

Na skróty

30 lat jak jeden dzień (część 1)
30 lat jak jeden dzień (część 2)
30 lat jak jeden dzień (część 3)
30 lat jak jeden dzień (część 4)
30 lat jak jeden dzień (część 5)
Rok 2012 w pigułce

Rozmowy z noblistami

Nobel jak stare wino - wywiad z Mario Vargasem Llosą
Wywiad-rzeka z Mario Vargasem Llosą
Noblista z kraju vilcacory
Trzy rozmowy z "medycznymi" noblistami w Sztokholmie w 2009r.
Dwie rozmowy z Jean-Marie Gustavem Le Clezio - noblistą z roku 2008
Trzy rozmowy z "medycznymi" noblistami z roku 2008

Rozmowy z tuzami polskiej kultury

z Ryszardem Kapuścińskim
z Czesławem Miłoszem
z Andrzejem Szczypiorskim
z ks.Józefem Tischnerem
ze Stanisławem Lemem
ze Sławomirem Mrożkiem

Rozmowy z odkrywcami

z odkrywcą Vilcabamby - Gene Savoyem
z "królem huaqueros" Enrico Polim
z archeologiem prof. K. Makowskim
z etnolożką dr Marią Rostworowską
z tropicielem zaginionych miast- M. ienną
z właścicielem kamieni z Ica- dr J. Cabrerą

Najnowsza książka

Kuba 1958-1959
- Michał Piotrowski o tomie "Kuba 1958-1959"

Najnowszy album

Zielone Pompeje. Drogą Inków do Machu Picchu i Espiritu Pampa” (Razem z Arkadiuszem Paulem) (Seria Siedem Nowych Cudów Świata) Fitoherb, 2013

„Zielone Pompeje”, czyli zapasowe Królestwo Inków

Poprzednie książki

Kongo 1965
- O „Kongo 1965” w „Mówią Wieki” „Che” Guevara, Kongo i HIV
- „Kongo 1965”: uboczne skutki rewolucji
- "Kongo 1965" - opowieść o narodzinach zła
Cuzco 1536-1537
Zdjęcia uzupełniające książkę

- Coricancha

- Ollantaytambo

- Sacsayhuamán

- Recenzja w „Mówią Wieki”

Wyprawa Vilcabamba-Vilcabamba. Śladami wojownika, którego nie imał się czas.

- Dorota Abramowicz o książce

- Piotr M. Małachowski o książce

- „Ceviche”

- Ekwador. Niezłe jaja z równikiem

Boliwia 1966-1967

- Aneks osobowy - partyzanci i ich przeciwnicy

- Aneks - chronologia zdarzeń opisanych w książce

- Ewa Opiela o „Boliwii 1966-1967”

- Waldemar Gabis o „Boliwii 1966-1967”

- Maciej Kuczyński o „Boliwii 1966-1967”

Filmy godne polecenia

Garcilasso de la Vega
Na tropie nieznanych zwierząt

*Wywiad z dr Fabianem Michelangelim

Marcahuasi - góra kamiennych gigantów
Życie dla życia
o działalności o. Edmunda Szeligi w Peru
O genezie nazwy Vilcacora - dr Mirez

- przeczytaj więcej...

Preparaty Ojca Szeligi
Q`ero expedition 2007
Zobacz więcej >>

Kontakt

Formularz kontaktowy
Roman Warszewski na facebooku

Przyjaciele

Operuję w Peru - blog
Kochamy Peru
All inclusive
Sunshine Peru Travel
Ekopartner
Miesięcznik Poznaj Świat
Iberoameryka

Polecam

Żyj długo - pismo o zdrowiu
Q`ero Expedition Peru 2007
Herbsecret.pl - vilcacora
Poradnia.pl
Migotania - Gazeta literacka