Piotr Małachowski pisze z Peru: Skarb Polaków

Złote klejnoty i mumie księżniczek. Wielkie odkrycie polskich archeologów w Peru

Archeolodzy z Polski okazali się szybsi od peruwiańskich złodziei grobów. Na północny kraju odkryli nienaruszony masowy grobowiec sprzed ponad tysiąca lat. To wydarzenie bez precedensu na skalę światową.


Informacja jest z gatunku więcej niż sensacyjnych, ale najpierw trochę zimnej wody. Po niej łatwiej będzie zrozumieć znaczenie tego, co Polacy wespół z Peruwiańczykami wykopali w starożytnym kompleksie zamkowym Huarmey, zaledwie cztery i pół godziny jazdy samochodem na północ od Limy.

Kubeł zimnej wody polega na tym, że w Peru cały czas coś się wykopuje. Kopią chyba wszystkie nacje, od Amerykanów, przez Europejczyków, po Azjatów. Kopią, bo chcą się dowiedzieć, jak było kiedyś. Nie tylko za Inków, o których nadal mało wiadomo, ale także w czasach bardziej odległych, o których nie wiadomo prawie nic.

Kopią również osoby, które nie chcą się niczego dowiedzieć, a nawet pochwalić swoimi znaleziskami. To złodzieje grobów. Archeolodzy muszą z nimi konkurować na każdym kroku.

Pytań o starożytne Peru jest mnóstwo, a odpowiedzi na nie leżą zakopane w ziemi. Kopać jest więc co i gdzie. Od wybrzeża po góry i dżunglę. Jak Peru długie i szerokie.

Biorąc to wszystko pod uwagę, chwalenie się wykopaliskami w tym kraju może przypominać dumne prężenie piersi z powodu znalezienia dwóch wiader grzybów w sezonie grzybowym w Polsce. Trzeba to zrozumieć. Ale nie dlatego, żeby umniejszyć wyczyn polskich archeologów. Wręcz przeciwnie. Bo to tak, jakby znaleźli cały las prawdziwków. A nawet rydzów. I to w śmietanie.

Najpierw jednak trzeba cofnąć się o trzy lata.

W 2010 roku grupa polsko-peruwiańskich archeologów, w skład której wchodzili doktor Miłosz Giersz i doktor Patrycja Prządka-Giersz z Uniwersytetu Warszawskiego oraz profesor Krzysztof Makowski i Robert Pimentel z Pontyfikalnego Uniwersytetu Katolickiego w Peru, w starożytnym kompleksie El Castillo de Huarmey znalazła szereg komór grobowych sprzed ponad tysiąca lat. Niektóre były zniszczone i splądrowane przez złodziei, ale dwie z nich okazały się nienaruszone.

Już wtedy były to te rydze w śmietanie. Dwa nietknięte od pochówku groby z czasów kultury Wari.



W jednym z nich znaleziono ubraną w ozdobne szaty parę należącą do elity ludu, który panował w tej części świata przed Inkami. W drugiej komorze grobowej były szczątki młodego mężczyzny. Dla fachowców był to dowód na to, że ponad tysiąc lat temu w Huarmey znajdowało się główne centrum ekspansji kultury Wari. A sam pałac mógł być mauzoleum członków królewskiego rodu.

Te informacje były wystarczające, by uzupełnić część brakujących elementów układanki o antycznym Peru. Ale pomimo wielkiego sukcesu polscy archeolodzy… nie przestali kopać.

W zeszłym roku, przy wsparciu Uniwersytetu Warszawskiego i Narodowego Centrum Nauki, wrócili do Huarmey. Podczas prowadzonych w wielkiej tajemnicy prac dokonali kolejnych odkryć.



Pierwsze z nich to szkielety sześciu kobiet, które zostały prawdopodobnie złożone w ofierze.

Drugim odkryciem była komora grobowa, której wartość historyczna jest wręcz bez precedensu. Polacy znaleźli w niej resztki pięćdziesięciu siedmiu osób pochowanych w pozycji siedzącej, czyli tak, jak to było w zwyczaju w dawnych czasach na terenach andyjskich. Do tego - bezcenne przedmioty, które tylko dzięki determinacji i wyobraźni naukowców nie trafiły - jak ma to często miejsce w Peru - w ręce złodziei grobów.

Ale to nie wszystko. Jakby tego było mało, na koniec polscy archeolodzy dotarli do grobów trzech królowych lub księżniczek Wari. Wszystkie z niemożliwymi do wycenienia dla kultury peruwiańskiej klejnotami: złotymi i srebrnymi kolczykami oraz niezwykle dokładnie wykonaną ceramiką. Każda z nich miała przy sobie także kosz z dodatkowymi parami kolczyków i obiektami sakralnymi, co bez wątpienia kwalifikuje je do ówczesnej szlachty.

Podsumujmy. Odkrycie Polaków to ponad sześćdziesiąt ludzkich szkieletów, dzięki którym książka o historii Peru będzie mogła być uzupełniona o brakujące rozdziały. Do tego tysiąc dwieście przedmiotów, w tym między innymi złote i srebrne kolczyki, wyroby metalurgiczne, ceramiczne butelki o wyjątkowej wartości artystycznej, garnki, dzbany, miski i ceremonialne noże z czasów dawnej kultury, która swoją stolicę miała nie w Cuzco, jak jej następcy - Inkowie, lecz niedaleko dzisiejszego miasta Ayacucho.

Wszystkie te obiekty zostaną zbadane przez naukowców, a następnie udostępnione szerszej publiczności.

Piotr M. Małachowski
Roman Warszewski Dziennikarz i pisarz, autor wielu książek, w tym kilku bestsellerów. Laureat prestiżowych nagród. Wielokrotnie przebywał w Ameryce Południowej i Środkowej. Spotykał się i przeprowadzał wywiady z noblistami, terrorystami, dyktatorami, prezydentami i szamanami. Obecnie pełni funkcję redaktora naczelnego miesięcznika „Żyj długo”.

Na skróty

30 lat jak jeden dzień (część 1)
30 lat jak jeden dzień (część 2)
30 lat jak jeden dzień (część 3)
30 lat jak jeden dzień (część 4)
30 lat jak jeden dzień (część 5)
Rok 2012 w pigułce

Rozmowy z noblistami

Nobel jak stare wino - wywiad z Mario Vargasem Llosą
Wywiad-rzeka z Mario Vargasem Llosą
Noblista z kraju vilcacory
Trzy rozmowy z "medycznymi" noblistami w Sztokholmie w 2009r.
Dwie rozmowy z Jean-Marie Gustavem Le Clezio - noblistą z roku 2008
Trzy rozmowy z "medycznymi" noblistami z roku 2008

Rozmowy z tuzami polskiej kultury

z Ryszardem Kapuścińskim
z Czesławem Miłoszem
z Andrzejem Szczypiorskim
z ks.Józefem Tischnerem
ze Stanisławem Lemem
ze Sławomirem Mrożkiem

Rozmowy z odkrywcami

z odkrywcą Vilcabamby - Gene Savoyem
z "królem huaqueros" Enrico Polim
z archeologiem prof. K. Makowskim
z etnolożką dr Marią Rostworowską
z tropicielem zaginionych miast- M. ienną
z właścicielem kamieni z Ica- dr J. Cabrerą

Najnowsza książka

Kuba 1958-1959
- Michał Piotrowski o tomie "Kuba 1958-1959"

Najnowszy album

Zielone Pompeje. Drogą Inków do Machu Picchu i Espiritu Pampa” (Razem z Arkadiuszem Paulem) (Seria Siedem Nowych Cudów Świata) Fitoherb, 2013

„Zielone Pompeje”, czyli zapasowe Królestwo Inków

Poprzednie książki

Cholula 1519
- Michał Piotrowski o „Choluli 1519”: Najpierw odebrać nadzieję, potem złoto!
- Wyszła "Cholula 1519". Jakie były jej przygody
Kongo 1965
- O „Kongo 1965” w „Mówią Wieki” „Che” Guevara, Kongo i HIV
- „Kongo 1965”: uboczne skutki rewolucji
- "Kongo 1965" - opowieść o narodzinach zła
Cuzco 1536-1537
Zdjęcia uzupełniające książkę

- Coricancha

- Ollantaytambo

- Sacsayhuamán

- Recenzja w „Mówią Wieki”

Wyprawa Vilcabamba-Vilcabamba. Śladami wojownika, którego nie imał się czas.

- Dorota Abramowicz o książce

- Piotr M. Małachowski o książce

- „Ceviche”

- Ekwador. Niezłe jaja z równikiem

Boliwia 1966-1967

- Aneks osobowy - partyzanci i ich przeciwnicy

- Aneks - chronologia zdarzeń opisanych w książce

- Ewa Opiela o „Boliwii 1966-1967”

- Waldemar Gabis o „Boliwii 1966-1967”

- Maciej Kuczyński o „Boliwii 1966-1967”

Filmy godne polecenia

Garcilasso de la Vega
Na tropie nieznanych zwierząt

*Wywiad z dr Fabianem Michelangelim

Marcahuasi - góra kamiennych gigantów
Życie dla życia
o działalności o. Edmunda Szeligi w Peru
O genezie nazwy Vilcacora - dr Mirez

- przeczytaj więcej...

Preparaty Ojca Szeligi
Q`ero expedition 2007
Zobacz więcej >>

Kontakt

Formularz kontaktowy
Roman Warszewski na facebooku

Przyjaciele

Operuję w Peru - blog
Kochamy Peru
All inclusive
Sunshine Peru Travel
Ekopartner
Miesięcznik Poznaj Świat
Iberoameryka

Polecam

Żyj długo - pismo o zdrowiu
Q`ero Expedition Peru 2007
Herbsecret.pl - vilcacora
Poradnia.pl
Migotania - Gazeta literacka