Z Elżbietą Dzikowska na grobie Tony Halika


Kolejną wizytę u Elżbiety Dzikowskiej, związaną z przygotowywaniem jej biografii, poświęcam na wizytę na cmentarzu na Bródnie, na grobie Tony’ego Halika. Już dawno chciałem tu przyjść, ale zawsze coś stawało na przeszkodzie. Teraz pogoda wypaliła na sto-dwa, poza tym bliskość Wielkanocy dodała motywacji, by zamiar ten w końcu realizować. No i stało się – pojechaliśmy. Grób znajduje się w kwaterze nr 31, w części D, w pobliżu pomnika Romana Dmowskiego. Zaprojektował go znany rzeźbiarz, przyjaciel Elżbiety Dzikowskiej, Kazimierz Zemła i jego bryła bardzo wyróżnia się na tle innych grobów. Brązowy, a właściwie kakaowy strzegomski granit tchnie solidnością i spokojem, a rzeźba plecaka zawieszonego na krzyżu, stanowi wymowną wizytówką Tony Halika. (Znam ten projekt, bo jego miniaturkę widziałem już w tzw. Białej Sali, w domu Elżbiety.) W tym samym grobie spoczywa też Mama Elżbiety Dzikowskiej, Jadwiga Zbańska (primo voto Górska) i jej zamordowany w Lublinie w czasie wojny Ojciec, Zygmunt Górski. Elżbieta mówi: – Życie zmusiło mnie do tego, że stałam się też specjalistką od ekshumacji. Szczątki ojca sprowadziłam aż z Lublina. W rezultacie, jest tu też miejsce dla mnie, ale Tony musi być cierpliwy - jeszcze długo będzie czekać…



Widać, że grób jest często odwiedzany. Na płycie stoi dużo wypalonych lampek i stoi sporo kwiatów. Najczęściej przychodzi młodzież – aż 14 szkół w Polsce nosi imię Tony Halika. Postać ich patrona inspiruje wielu młodych ludzi: do podróży, przygody, poznania, do kontaktu z tym, co nieznane i egzotyczne.

Co za Urodziny! Tego jeszcze nie było!




Więc było, piłem, lulki paliłem… – tak naśladując Wieszcza można by zacząć!

Urodzinowa impreza u Elżbiety Dzikowskiej zacząć się miała 19. marca w samo południe, ale jak dotarłem na miejsce około dziesięć po dwunastej, cały dom Jubilatki pełen już był gości i huczało w nim jak w ulu. Królowała oczywiście ONA – Elżbieta: promienna, radosna, jak zawsze pełna optymizmu i werwy. Wszystkich gości witała w progu, a że wciąż podjeżdżały nowe samochody z zaproszonymi, przy drzwiach wejściowych chwilami formowały się ludzkie zatory.

Częścią jednego z nich stałem się i ja, bo musiałem wygłosić dość długi wywód tłumaczący istotę prezentu, który przywiozłem Elżbiecie: Był to przedstawiający Ją portret pędzla znanego (bodajże najlepszego w Polsce) akwarelisty, Zbigniewa Szczepanka, do którego to dzieła dołączyłem dwa albumy z akwarelami Mistrza Zbigniewa: „Zamki Warmii i Mazur” oraz „Zamki Wielkopolski, Małopolski i Dolnego Śląska”. I to właśnie trzeba było wytłumaczyć: bo Zbyszek Szczepanek postawił sobie za zadanie namalowanie wszystkich najważniejszych zamków Polski i Kresów, natomiast Elżbieta Dzikowska z równą pasją Polskę opisuje. Stąd pewne ich powinowactwo, stąd pomysł na taki a nie inny prezent. Stąd potrzeba wypowiedzenia kilku zdań więcej niż same życzenia. Stąd też zator za moimi plecami – na samym wejściu. Przepraszam!

To właśnie ten portret, który zdobił poprzedni post!

A potem – zaczęło się: osób było rzeczywiście 80, więc było z kim rozmawiać, komu się przedstawiać, komu rozdawać uśmiechy i podawać rękę.

Jadę na 80.-te urodziny do Elżbiety Dzikowskiej



19. marca Elżbieta Dzikowska – podróżniczka, autorka książek, niezliczonych filmów i historyk sztuki (przedstawiać nie trzeba), obchodzi swoje 80-te urodziny. Z tej okazji w domu Jubilatki w Warszawie- Międzylesiu spotkać ma się 80 osób. Jestem jednym z zaproszonych. I nie mogę się tej imprezy doczekać. Dobrze bowiem znam Elżbietę Dzikowską, niezmiernie ją cenię i cieszę się, iż uznała, iż tego Ważnego Dnia powinienem znaleźć się w gronie jej Przyjaciół. Po raz pierwszy spotkałem Ją równo 40 lat temu, gdy z Tonim Halikiem, w 1977 roku, odwiedziła mnie w Elblągu, gdzie wtedy mieszkałem. Po latach znajomość tę odnowiłem. Od jesieni zeszłego roku, jestem częstym gościem w Jej domu. Zacząłem bowiem pracę na jej biografią (okoliczności w jakich do tego doszło i ile z tym związanych było perypetii, to temat na osobną książkę, która najpewniej kiedyś także powstanie). Chyba nic w tym pisarskim przedsięwzięciu mnie już nie zatrzyma. Zdradzę, że w czerwcu tego roku, razem z Elżbietą Dzikowską wybieram się do Peru – do Vilcabamby, dokąd Jubilatka chce odbyć podróż sentymentalną i wrócić 40 lat po tym, jak była tam z Tonym Halikiem. Tym razem będzie tam ze mną. Z Vilcabamby mamy zamiar udać się do Choquequirao lub do Huchuy Qosqo – Małego Cuzco i na doroczne obchody Inti Raymi, mające miejsce 24. Czerwca w Cuzco. Podróż tę, począwszy od 6. czerwca, będę tu, dzień po dniu, relacjonował. Na razie jednak jadę na urodziny – na jubileusz. Po powrocie też postaram się opisać kogo tam poznałem i co tam przeżyłem.

Dzikowska. Pierwsza biografia legendarnej podróżniczki


Znak, Warszawa 2019
Podróżowała samotnie lub wraz mężem Tonym Halikiem, odkrywała nieznane, docierała tam, gdzie nie było bezpiecznie.

Kiedy granice były zamknięte, a dalekie podróże niemożliwe, ona opowiadała o świecie zza kurtyn i oceanów. Nikt i nic nie mogło jej zatrzymać. Dziennikarka, legendarna redaktorka „Kontynentów”, gwiazda telewizji, współtwórczyni programu „Pieprz i wanilia”, krytyczka i kolekcjonerka sztuki.

Jej droga na szczyty nie była łatwa. Za swoje odważne decyzje często musiała płacić wysoką cenę. Krótko po wojnie działała w młodzieżowej organizacji antykomunistycznej, za co trafiła do więzienia, a odsiadka przypominała o sobie przez wiele lat. W świecie pełnym wielkich podróżników wybierała własną drogę, przecierając szlaki kolejnym globtroterkom. Z życia czerpała, ile się tylko da. Także w miłości, ramię w ramię z Tonym Halikiem.

Pierwsza biografia Elżbiety Dzikowskiej to opowieść o niezwykłej kobiecie i jej życiu pełnym pasji i wyzwań. Odkrywa nieznane dotąd fakty i pozwala zrozumieć jej fenomen. To także relacja z podróży do tajemniczej stolicy Inków Vilcabamby, w którą autor wyrusza wspólnie z bohaterką. Podróż ta jest pretekstem, by opowiedzieć o jej pełnym kolorów, zapachów i dźwięków życiu.

najnowsze < > najstarsze
Roman Warszewski
Dziennikarz i pisarz, autor wielu książek, w tym kilku bestsellerów. Laureat prestiżowych nagród. Wielokrotnie przebywał w Ameryce Południowej i Środkowej. Spotykał się i przeprowadzał wywiady z noblistami, terrorystami, dyktatorami, prezydentami i szamanami. Obecnie pełni funkcję redaktora naczelnego miesięcznika „Żyj długo”.

Ostatni album

„Zielone Pompeje.Drogą Inków do Machu Picchu i Espiritu Pampa”

(Razem z Arkadiuszem Paulem)
Seria Siedem Nowych Cudów Świata, Fitoherb 2013

„Zielone Pompeje”, czyli zapasowe Królestwo Inków