Co nam błyszczy w głowie

Maciej Kuczyński o książce Romana Warszewskiego „Tajna misja – Eldorado”:

Gdzie Polska, a gdzie Peru! Zaskakujące, jak wiele wątków łączy nas z tym krajem. Poczynając od inkaskich książąt, którzy po podboju dotarli nad Dunajec do zamku w Niedzicy, od Ernesta Malinowskiego, budowniczego najwyżej położonej kolei świata, i grupy polskich inżynierów, którzy po powstaniu styczniowym konstruowali tam mosty i zakładali uczelnie, od grupy botaników i entomologów, którym światowe muzea zawdzięczają peruwiańskie kolekcje roślin i owadów, od Arkadego Fiedlera, co rozsławił ryby z Ukayali, do współczesnych czasów, gdy grupa kajakarzy z Krakowa odkryła tam najgłębszy kanion świata, Colca, do archeologów i geologów z Polskiej Misji Andyjskiej, którzy ustalili, że słynne gigantyczne rysunki na pustyni Nazwa nie są wcale prastare, bo pochodzą z VII wieku, aż do niedawno zmarłego salezjanina, ojca Edmunda Szeligi, wielskiego propagatora amazońskich leków i w końcu… do Romana Warszewskiego!

Wspominam te postacie, bo ich dokonania, opisane w biografiach, reportażach i pracach naukowych, dostarczają swoistego tła dla najnowszej książki Warszewskiego, znanego dziennikarza, pisarza i podróżnika, zafascynowanego zagadkami Peru. Czytałem ją z przyjemnością, a także z nadzieją, że hipoteza Warszewskiego znajdzie poczesne miejsce w tym polskim szeregu. Przyjemność stąd się wzięła, że to nie tylko barwna, wartka i pełna konkretów lektura podróżnicza, lecz przede wszystkim prawdziwa odkrywcza przygoda. Nie ma w niej płytkiego „sightseeing”, podróż ma cel określony, zwiedzanie jest tylko drogą do niego, a opisy, wrażenia, fakty historyczne i kulturowe to swoiste „poszlaki” i „dowody rzeczowe”, gromadzone przez detektywa-pisarza-podróżnika w jego śledztwie o kryptonimie „El Dorado”.

El Dorado, Miasto Pozłacane, Złote, Miasto Złotego Króla to różnie nazywane miejsce, gdzie według legendy Inkowie po śmierci ich ostatniego władcy, Atahualpy ukryli przed konkwistadorami złoty skarb narodowy. Hiszpanie żądni kruszcowych łupów, nienasyceni tym, co znajdywali, raz po raz wymuszali od gnębionych Indian wyznania o niezmierzonych bogactwach, o stosach złota spoczywających gdzieś, tam, w dżungli, za górami… Nic też dziwnego, że mit wzrastał w siłę i w ciągu stuleci do dżungli wyruszały wyprawy mamione mirażem bogactwa, a tysiące ludzi poświęcało mu życie. a, istnieje przekonanie, że pierwsi misjonarze umyślnie podsycali wiarę w El Dorado, by zachęcić dowódców do coraz dalszych podbojów, co im otwierało nowe terminy do misyjnej pracy.

Warszewski opowiada, barwnie, z talentem, obrazowo, jak zaraził się mitem, już tak bardzo dojrzałym i obrosłym kurzem, iż prawie nierealnym, podczas wizyty u ojca Szeligi, który przez kilkadziesiąt lat przemierzał gorące lasy i niejednego Indianina wyciągnął na zwierzenia. Ofiarował gościowi odręczny szkic dopływów rzeki Madre de Dios, w parku narodowym Manu (Nb. założonym z inicjatywy kolejnego rodaka, Celestyna Kalinowskiego) i krzyżykiem zaznaczył na nim owo miejsce upragnione. To stało się iskrą, która w umyśle podróżnika mit zamieniła w konkretne zadanie: odnaleźć i odkryć, rzucić świat na kolana, obrócić w rzeczywistość to, co od 500 lat stawało się coraz bardziej mglistą obsesją maniaków.

Krok w krok idziemy za Warszewskim gromadzącym tropy. Wspomagani przez liczne fotografie, odwiedzamy bajeczne muzea złota i ceramiki w Limie, w archiwach i bibliotekach robimy wypady w przeszłość, świetną albo krwawą, andyjskiego królestwa. Lecimy do stolicy Inków, legendarnego Cusco, docieramy do miejsca mocy, Machu Picchu. Doznajemy olśnienia odkrywając, że Urbanistyczne założenia Inków są odbiciem konstelacji na niebie. Jesteśmy świadkami wywiadów udzielanych autorowi przez weteranów selwy, którzy zęby zjedli w poszukiwaniach El Dorado. Docieramy nawet do szamanów, którzy podróżują w równoległym świecie, i uświadamiamy sobie, że dla Indian, pijących halucynogenne wywary, tamten świat jest nie mniej realny od tego.

Na koniec nasyceni historyczną wiedzą, oszołomieni natłokiem zagadek, jakie kryją indiańskie kultury, porażeni wspaniałością przyrody, andyjskich krajobrazów i przepychem lasów, ruszamy z autorem i jego ekipą rzeką Pini-Pini do krzyżyka na szkicu ojca Szeligi. A kiedy znużeni tracimy już nadzieję, gdy niski stan wody uniemożliwia żeglugę, a ciężka łódź osiada na kamieniach, gdy już się wydaje, że kolejna próba była niewypałem, przychodzi olśnienie.

W puszczańskim obozie Warszewski – przybity klęską, która stała się i jego nieuniknionym, jak można by sądzić, udziałem – otrzymuje od przewodnika kilka łyków halucynogennego wywaru ayahuasca, wchodzi w trans, a wtedy nieświadomość odkrywa mu tajemnicę: przenosi go do El dorado. Na złote ulice, gmachy, do komnat pełnych klejnotów. Badacz zdaje sobie sprawę, że mit odnosi się do tego właśnie, drugiego wymiaru, to o nim mówili Indianie, bo tam, pod tym transowym adresem odwiedzają złote miasto wciąż i wciąż od nowa. Każdy może to zrobić? Potwierdzam, bo i ja tam byłem z pomocą meksykańskiego szamana. To znana antropologom archetypowa wizja świetlistych przestrzeni nieświadomości przybierających kształt złocistych komnat pałacowych. Mit tak objaśniony składa się w obraz spójny i całkowity… El Dorado nie jest z tej ziemi, nie należy do materialnego świata.

Zdradziłem puentę książki, bo to nie kryminał, to dokumentacja odkrycia, które, mam nadzieję, stanie się światowym hitem.

Koniec mitu? No, nie wiem… Ostatnio, jak media donoszą, na chilijskiej „Wyspie Robinsona”, czyli Juan Fernandez, odkryto bajeczny skarb piratów. Więc wszystko jest jeszcze możliwe?

Maciej Kuczyński
Autor jest pisarzem – autorem ponad 30 książek, speleologiem i podróżnikiem, członkiem i wieloletnim prezydentem polskiego oddziału Explorers’ Club

Roman Warszewski Dziennikarz i pisarz, autor wielu książek, w tym kilku bestsellerów. Laureat prestiżowych nagród. Wielokrotnie przebywał w Ameryce Południowej i Środkowej. Spotykał się i przeprowadzał wywiady z noblistami, terrorystami, dyktatorami, prezydentami i szamanami. Obecnie pełni funkcję redaktora naczelnego miesięcznika „Żyj długo”.

Na skróty

30 lat jak jeden dzień (część 1)
30 lat jak jeden dzień (część 2)
30 lat jak jeden dzień (część 3)
30 lat jak jeden dzień (część 4)
30 lat jak jeden dzień (część 5)
Rok 2012 w pigułce

Rozmowy z noblistami

Nobel jak stare wino - wywiad z Mario Vargasem Llosą
Wywiad-rzeka z Mario Vargasem Llosą
Noblista z kraju vilcacory
Trzy rozmowy z "medycznymi" noblistami w Sztokholmie w 2009r.
Dwie rozmowy z Jean-Marie Gustavem Le Clezio - noblistą z roku 2008
Trzy rozmowy z "medycznymi" noblistami z roku 2008

Rozmowy z tuzami polskiej kultury

z Ryszardem Kapuścińskim
z Czesławem Miłoszem
z Andrzejem Szczypiorskim
z ks.Józefem Tischnerem
ze Stanisławem Lemem
ze Sławomirem Mrożkiem

Rozmowy z odkrywcami

z odkrywcą Vilcabamby - Gene Savoyem
z "królem huaqueros" Enrico Polim
z archeologiem prof. K. Makowskim
z etnolożką dr Marią Rostworowską
z tropicielem zaginionych miast- M. ienną
z właścicielem kamieni z Ica- dr J. Cabrerą

Najnowsza książka

Kuba 1958-1959
- Michał Piotrowski o tomie "Kuba 1958-1959"

Najnowszy album

Zielone Pompeje. Drogą Inków do Machu Picchu i Espiritu Pampa” (Razem z Arkadiuszem Paulem) (Seria Siedem Nowych Cudów Świata) Fitoherb, 2013

„Zielone Pompeje”, czyli zapasowe Królestwo Inków

Poprzednie książki

Kongo 1965
- O „Kongo 1965” w „Mówią Wieki” „Che” Guevara, Kongo i HIV
- „Kongo 1965”: uboczne skutki rewolucji
- "Kongo 1965" - opowieść o narodzinach zła
Cuzco 1536-1537
Zdjęcia uzupełniające książkę

- Coricancha

- Ollantaytambo

- Sacsayhuamán

- Recenzja w „Mówią Wieki”

Wyprawa Vilcabamba-Vilcabamba. Śladami wojownika, którego nie imał się czas.

- Dorota Abramowicz o książce

- Piotr M. Małachowski o książce

- „Ceviche”

- Ekwador. Niezłe jaja z równikiem

Boliwia 1966-1967

- Aneks osobowy - partyzanci i ich przeciwnicy

- Aneks - chronologia zdarzeń opisanych w książce

- Ewa Opiela o „Boliwii 1966-1967”

- Waldemar Gabis o „Boliwii 1966-1967”

- Maciej Kuczyński o „Boliwii 1966-1967”

Filmy godne polecenia

Garcilasso de la Vega
Na tropie nieznanych zwierząt

*Wywiad z dr Fabianem Michelangelim

Marcahuasi - góra kamiennych gigantów
Życie dla życia
o działalności o. Edmunda Szeligi w Peru
O genezie nazwy Vilcacora - dr Mirez

- przeczytaj więcej...

Preparaty Ojca Szeligi
Q`ero expedition 2007
Zobacz więcej >>

Kontakt

Formularz kontaktowy
Roman Warszewski na facebooku

Przyjaciele

Operuję w Peru - blog
Kochamy Peru
All inclusive
Sunshine Peru Travel
Ekopartner
Miesięcznik Poznaj Świat
Iberoameryka

Polecam

Żyj długo - pismo o zdrowiu
Q`ero Expedition Peru 2007
Herbsecret.pl - vilcacora
Poradnia.pl
Migotania - Gazeta literacka